Rozwój i samoświadomość

Dlaczego tak trudno powiedzieć „nie”?

Mówisz „jasne, nie ma sprawy”, a w środku wszystko się buntuje. Potem przychodzą zmęczenie i złość na siebie. Wyjaśniamy, skąd bierze się trudność z odmawianiem i jak ćwiczyć zdrowe „nie”.

Autor: zespół specjalistów MentalCare
Redakcja merytoryczna: Marcin Goluch, psycholog, dyplomowany psychoterapeuta

4 min czytania

Skąd bierze się przymus zgadzania się

Trudność z odmawianiem rzadko bierze się znikąd. Często ma korzenie w tym, czego uczymy się w domu, w szkole i w pierwszych relacjach.

  • „Grzeczne dziecko się nie sprzeciwia”. Jeśli w dzieciństwie odmowa kończyła się chłodem albo karą, dorosłe „nie” może budzić podobny lęk.
  • Lęk przed konfliktem. Zgoda wydaje się prostsza niż rozmowa, która może być nieprzyjemna.
  • Wartość z bycia potrzebnym. Gdy poczucie wartości opiera się głównie na pomaganiu innym, odmowa wygląda jak jego utrata.
  • Zmęczenie. Przy dużym przeciążeniu łatwiej powiedzieć „tak” niż szukać słów.

Żaden z tych powodów nie jest wadą charakteru. To nawyki, które kiedyś mogły chronić, a dziś kosztują dużo sił.

Przeceniamy, jak źle to przyjmą

W serii badań opublikowanych w 2024 roku osoby odmawiające zaproszenia wyraźnie przeceniały, jak bardzo zdenerwują osobę zapraszającą, jak źle zostanie to odebrane i czy zaproszenie się jeszcze powtórzy (Givi i Kirk, 2024).

Badacze tłumaczą to tym, że skupiamy się na samym „nie”. Druga strona częściej myśli o tym, co mogło stać za decyzją, i przyjmuje odmowę łagodniej, niż się spodziewamy.

To nie znaczy, że każda odmowa przejdzie bez emocji. Znaczy, że strach przed nią bywa większy niż jej skutki.

Asertywność to nie egoizm

Asertywność to umiejętność mówienia o swoich potrzebach i granicach z szacunkiem dla siebie i dla innych. Różni się od uległości, w której rezygnujesz z siebie, i od agresji, w której nie liczysz się z drugą osobą.

Przegląd z 2018 roku przypomina, że trening asertywności ma oparcie w badaniach i może pomagać przy różnych trudnościach (Speed, Goldstein i Goldfried, 2018).

Jak mówić „nie”: pięć kroków

  1. Daj sobie chwilę. Nie musisz odpowiadać od razu. „Sprawdzę i dam znać jutro” to uczciwa odpowiedź.
  2. Powiedz jasno. Krótkie „nie dam rady” jest lepsze niż „może, zobaczymy”, które zostawia drugą osobę w niepewności.
  3. Jeden powód wystarczy. Albo żaden. Długie tłumaczenie brzmi jak zaproszenie do negocjacji.
  4. Zaproponuj coś innego, jeśli chcesz. „Nie pomogę w weekend, ale mogę w czwartek po pracy.”
  5. Wytrzymaj chwilę niewygody. Poczucie winy po odmowie nie znaczy, że postępujesz źle. Zwykle słabnie z każdą kolejną próbą.

Zdania, które mogą się przydać

  • „Dziękuję za zaproszenie. Tym razem nie przyjdę.”
  • „Nie mogę wziąć tego projektu. Mam teraz pełny kalendarz.”
  • „Rozumiem, że to ważne. Mimo to odmawiam.”
  • „Potrzebuję chwili. Odpowiem jutro.”

W pracy pomaga odwołanie do priorytetów: „Mogę to zrobić, ale wtedy przesunie się termin innego zadania. Które jest ważniejsze?”

Kiedy warto porozmawiać ze specjalistą

Gdy odmowa wywołuje silny lęk, po każdym „nie” długo się zadręczasz albo w relacjach Twoje granice są regularnie przekraczane. Także wtedy, gdy ciągłe zgadzanie się prowadzi do wyczerpania. O przeciążeniu w pracy piszemy w artykule Wypalenie zawodowe czy zwykłe zmęczenie?

W terapii można spokojnie przyjrzeć się temu, skąd bierze się trudność, i ćwiczyć nowe sposoby reagowania. O rozmowie, w której obie strony się słyszą, przeczytasz w artykule Jak rozmawiać, żeby się zrozumieć?

Pytania o asertywność

Czy asertywności można się nauczyć?

Tak. To umiejętność, a nie cecha, z którą trzeba się urodzić. Pomaga ćwiczenie w małych sytuacjach, a w trudniejszych także terapia.

Jak odmówić przełożonej albo przełożonemu?

Odwołaj się do priorytetów i czasu: powiedz, co już masz do zrobienia, i zapytaj, co przesunąć. To rozmowa o organizacji pracy, nie o lojalności.

Co zrobić z poczuciem winy po odmowie?

Zauważ je i nie wycofuj od razu decyzji. Przypomnij sobie, dlaczego odmawiasz. Z czasem to uczucie zwykle słabnie.

Czy asertywność to egoizm?

Nie. Asertywność uwzględnia potrzeby obu stron. Egoizm nie liczy się z drugą osobą.

Źródła

Redakcja merytoryczna: Marcin Goluch, psycholog, dyplomowany psychoterapeuta.

Marcin Goluch

Redakcja merytoryczna

Marcin Goluch

Psycholog, dyplomowany psychoterapeuta

Pracuję z dorosłymi, młodzieżą i parami.